Jak przedłużyć życie ?

 

Dwa sposoby

Fizjologowie zauważają bardzo ciekawe zjawisko. Przed okresem dojrzewania, cykl życia człowieka charakteryzuje się zwiększonym wydzielaniem melatoniny. Zapewnia to wzrost organizmu, tworzenie struktur mózgu.

Po okresie dojrzewania skok pokwitaniowy spowalnia, w rzeczywistości, zatrzymuje się, ale sfera seksualna jest aktywna. U młodzieży produkcja hormonów płciowych jest tak wielka, że dosłownie jest to "wybuch" Dlatego chłopcy kiedy jest zimno chodzą bez nakrycia głowy, nie doświadczając oczywistego dyskomfortu, a dziewczyny zimą nie odmawiają sobie przyjemności pokazywania swoim zalotnikom gołych kolan i pępków.

Po zakończeniu okresu dojrzewania hormony płciowe i melatonina ustanawiają pewien parytet w organizmie; równowagi hormonalnej.

Saldo to utrzymuje się przez okres do 45 lat. Następnie, zgodnie z zegarem biologicznym, produkcja melatoniny gwałtownie spada, a hormony płciowe ponownie przejmują prym, jak w czasach "pierwszej młodości". Jednak tracąc konkurenta(melatoninę), hormony płciowe nie są aktywne przez długi czas, a funkcja gruczołów płciowych stopniowo zanika, prowadząc do menopauzy.

Jeśli w tym momencie zmusimy organizm do produkcji własnej melatoniny, sytuacja może ponownie powrócić do stabilnej równowagi hormonalnej.

W związku z tym pojawia się pytanie: jak pomóc ciału?

Istnieją dwa sposoby – wprowadzenie syntetycznej melatoniny z zewnątrz w postaci leków i suplementów diety. A drugim sposobem jest zmusić organizm do produkcji własnej melatoniny na własną rękę.

Wydaje nam się, że druga droga jest bardziej skuteczna i naturalna. Chociaż pierwszy sposób możne  też być skuteczny.

Jeśli "karmimy" dzieci melatoniną, nastąpi opóźnienie w okresie dojrzewania. Przez cały ten czas będzie zwiększony wzrost kończyn, a także ogólny wzrost ciała. Wyraźnie pokazali to nam lekarze w służbie kolumbijskiej mafii.

Jeśli "karmić" melatoniną ludzi, którzy przekroczyli 45 lat i tych, którzy mają zaburzenia równowagi hormonalnej z powodu spowolnienia wydzielania melatoniny, to następnie równowaga hormonalna zostanie przywrócona. Lekarze tacy jak Pierpaoli stawiają na to.

Ale wydaje się, że istnieje inny, bezpieczniejszy i, powiedziałbym, bardziej komfortowy sposób na uzupełnienie niezbędnej melatoniny, która zmniejsza się z wiekiem.

Paradoksalnie, ta metoda przedłużania młodości została sprawdzona dawno temu. Polega na tym, że nastolatek jest specjalnie trzymany przed przedwczesnym stosunkiem płciowym, zmuszony do nauki, aby  rozwijał swój mózg. Nastolatek nie może zbyt wcześnie być poddany inicjacji seksualnej, a nawet sama myśl o tym powinna być usunięta z głowy przez chęć zdobycia wykształcenia.

Ta metoda jest bardzo skuteczna. Rzeczywiście, hormony płciowe pod wpływem przymusu psychicznego i kontroli zewnętrznej nie mogą "wędrować". Dzięki koncentracji psychicznej na nauce mózg nastolatka aktywnie produkuje melatoninę

W rezultacie miłość ustępuje, produkcja melatoniny nakłada się na hormony płciowe. Wzrost kości długich trwa, a cały okres rozwoju młodzieży staje się przedłużony. Jest to typowe dla niewinnych dzieci o dużym wzroście i z wciąż młodą, prawie dziecinną duszą.

Nie ma w tym nic złego, to tylko dobrze. Ponieważ istnieje znany i stabilny związek - im dłuższy okres dzieciństwa, tym dłuższe i bogatsze życie. I odwrotnie – im krótsze dzieciństwo, tym krótsze życie.

Jeśli chodzi o osoby dorosłe, które ukończyły 45 lat, ta sama zasada ma zastosowanie do nich. Zamiast oddać się nieokiełznanym namiętnościom i radować się drugą młodością, która spadła znikąd, trzeba wręcz przeciwnie powstrzymać swoje uczucia. Zaangażuj się w samokształcenie, duchowy rozwój itp.

I niech aktywność seksualna ponownie nieco zmniejszy się, wprowadzając zwykły rytm, a ustalona równowaga przedłuży okres aktywnej fazy życia i odroczy menopauzę na czas nieokreślony.

Nie myślcie, że to wszystko jest owocem teoretycznych refleksji, które nie mają ucieleśnienia w praktyce.

Dwa sposoby na wieczną młodość

Upanayama Obrzęd /yandex.ru/

Na przykład hinduiści dla chłopców z trzech górnych kast: Braminów, Kshatriyas i Vaishyas -stosują obrzęd upanayama - drugi poród. Chłopiec, który osiągnął określony wiek, studiuje pisma święte pod kierunkiem guru (nauczyciela). Będąc w klasztorze lub w służbie nauczyciela, nawet nie myśli o żadnych frywolnościach, które zalały głowy współczesnych zachodnich dzieci.

I dopiero po opanowaniu świętej nauki Wedy, wraca do domu, aby stworzyć swoją rodzinę. Sam obrzęd upanayana – drugie narodziny, symbolizuje wyrzeczenie się świata. Chłopiec zobowiązuje się nie myśleć o świecie, dopóki nie zrozumie nauki z pism świętych. I dopiero po przekroczeniu progu domu i opanowaniu nauki, wykonuje nowy obrzęd - sana, co oznacza osiągnięcie dorosłości. Po tym obrzędzie otrzymuje status grihastha (w tym słowie wydaje się usłyszeć echo znanego słowa "grzech") i jest zobowiązany do zawarcia małżeństwa.

Obrzęd upanayama - drugi poród dostosowuje psychikę nastolatka w poważny sposób, co niewątpliwie aktywuje wydzielanie melatoniny.

Obrzęd sany, który odbył się po powrocie do domu z praktyki zawodowej, wręcz przeciwnie, otwiera dorosłe życie młodemu mężczyźnie.

Według hinduizmu, człowiek w wieku 45-50 lat osiąga szczególny okres w swoim życiu. Okres ten nazywa się vanaprastha.

W tym okresie życia mężczyzna udaje się do lasu, aby rozpocząć życie ascety, przebywa tam, w zacisznym mieszkaniu. Człowiek oddaje się medytacji, starając się poznać znaczenie rzeczy.

Tak więc starożytni Aryjczycy, od których niewątpliwie ta tradycja dzielenia ludzkiego życia na aśramy (okresy) pochodzi, byli bardzo wyrafinowani w medycznym i biologicznym procesie starzenia się...

Z tego możemy wyciągnąć ogólny wniosek: koncentrując umysł w krytycznych okresach życia na niektórych psychologicznych obrazach, możemy stymulować nasze szyszynki do produkcji endogennej (wewnętrznej) melatoniny.

Ograniczając aktywność seksualną, choć się wydaje, że sam Bóg powiedział nam, abyśmy ją pobudzali, przywracamy równowagę hormonalną w organizmie, a tym samym przedłużamy okres aktywności życiowej.

Pozwala nam to znacznie złagodzić negatywne konsekwencje kryzysów ontogenezy i zwiększyć średnią długość życia.

Wieczna młodość

Czasami zdarza się, że szyszynka spontanicznie zaczyna produkować większe ilości melatoniny. W tych rzadkich przypadkach mamy nawrót prawdziwej, a nie wyimaginowanej młodości. Oczywiście zdarza się to niezwykle rzadko, w wyniku awarii zegara biologicznego. Ciało wydaje się rozpocząć drugie życie w czasie, gdy poprzednie życie nie jest jeszcze zakończone.

Oto kilka dziwnych przypadków, które, naszym zdaniem, wskazują na nagłe zwiększenie wydzielania melatoniny, a także hormonów wzrostu, które są bezpośrednio zależne od produkcji melatoniny.

Słynny niemiecki genetyk dr G. Dreckman opisał 91-letnią mieszkankę Niemiec Amanę Reideaur. Kobieta która żyła do tak czcigodnego wieku, zachowała oblicze 17-letniej dziewczyny. Nie było na nim ani jednej zmarszczki, a skóra twarzy była elastyczna, jak to się dzieje tylko w młodości. Jednak całe ciało nie było na łasce czynnika odmładzającego. To było ciało starej kobiety...

Co jest powodem tak niesamowitej rozbieżności, lekarze nie byli w stanie dotrzeć do sedna. Oczywiście, w organizmie doszło do jakiejś porażki programu wiekowego. I ta porażka uwidoczniła się tylko na twarzy.

Wiemy bardzo mało o czynnikach starzenia się organizmu. Wiadomo, że w czasach starożytnych wielu "czarodziejów"(medyków, zielarzy) mogło dać danej osobie "wieczną młodość". Taka osoba aż do śmierci, która miała miejsce w podeszłym wieku, zachowała młodą twarz i figurę. Co jest przyczyną tego zjawiska – nauka nie wie. Można założyć, że w jakiś nieznany sposób czarodzieje wpływali na szyszynkę szczęśliwców, zmuszając ją do produkcji melatoniny w zwiększonych ilościach aż do starości.

Każdy lubi dzieci i młodzież – ich skóra jest gładka i elastyczna. Emanują młodością i pięknem. Antropolodzy wyjaśniają zachwyt na widok młodych ludzi i dzieci przez fakt, że "dziecięcy ideał piękna" jest rozpowszechniony w społeczeństwie. Pod wpływem tego ideału, jesteśmy instynktownie, półautomatycznie, bardziej przyciągani do twarzy młodych niż starych.

Jednak, elastyczna skóra, wigor i energia młodości są określane w dużej mierze przez melatoninę, która obejmuje kaskadowe działanie hormonów.

Czasami zdarza się, że młodość w postaci pojedynczych znaków powraca u osób starszych.

Po pierwsze, w lutym 2001 r., agencje informacyjne poinformowały, że 104-letnia Maria Wasiljewa ze wsi Czuwaszskoye-Drozhzhanoye w Tatarstanie miała mleczne zęby. Lekarze na początku nie wierzyli w ten raport, ale po zbadaniu stulatki byli zmuszeni przyznać, że to prawda. Wydawało się, że ciało, po wyczerpaniu starego programu rozwoju, uruchomiło nowy - w rezultacie u starej kobiety wyrosły nowe zęby, jak u dziecka.

Jeśli lekarzom uda się znaleźć mechanizm pojawienia się nowych zębów u osób starszych - będzie to prawdziwy przełom nie tylko w stomatologii, ale także w gerontologii.

Według francuskiej prasy w 1896 roku, niektóre zęby Lisona rosły cztery razy w ciągu jego życia!

Niesamowity incydent miał miejsce w Japonii. Według tygodnika "Ostatnie wiadomości", opublikowanego w 1997 roku.

W Japonii, w mieście Fukuoka mieszka 75-letnia pani Sei Senagon. Nie tylko wyrosły jej zęby, aby zastąpić dawno stracone stare zęby, ale jej włosy stały się czarne, jej siwe włosy zniknęły. Włosy nabrały charakterystycznego połysku, typowego dla młodych Japonek.

Więcej w nadchodzących latach. Pani Sei wróciła miesiączka i odzyskała funkcje rozrodcze. Sei rozwiodła się ze swoim starym mężem i wyszła za mąż za czterdziestoletniego mężczyznę.        Z nim poczęła dziecko. Po 9 miesiącach ciąży urodziła chłopca. Poród przebiegł dobrze.

Jest to być może jeden z rzadkich przypadków, gdy kobieta w tak zaawansowanym wieku z powodzeniem rodzi dziecko. Według gazety, Pani Say po porodzie była odmłodzona i wyglądała na trzydzieści lat. Gospodynie domowe będące od początku na służbie w jej domu, chcą uczyć się od niej tajemnicy "wiecznej młodości".

Jednak sama Say uważa, że nie ma tu żadnej tajemnicy. Przed jej nieoczekiwanym odmłodzeniem w wieku 70 lat przeszła terapię hormonalną.

I wszystko byłoby dobrze, ale samo imię kobiety jest wątpliwe. W Japonii nie ma takiego żeńskiego imienia.

Sei-Shonagon (清納言) (ok. 966–1017?) – wielka średniowieczna japońska pisarka i dworska dama na dworze młodej cesarzowej Teishi (Sadako), żony cesarza Ichijō z czasów Heianów (794-1192). Znana jest jako autorka jedynej książki " Notes at the Headboard " (枕草子, makura no so:si), która dała początek gatunkowi literackiemu zuihitsu (dosłownie - esej, strumień świadomości) w literaturze japońskiej.

"Sei-Shonagon" nie jest nazwiskiem pisarki, ale jej pałacowym pseudonimem.

Chociaż sam mechanizm odmłodzenia jest całkiem możliwy. Wydaje nam się, że pod wpływem hormonów aktywowany jest nasz własny układ hormonalny. Przysadka zaczyna produkować melatoninę. Ta niesamowita substancja służy jako impuls do "odwrotnego rozwoju".

Zwierciadło naszej świadomości

Tybetańczycy opowiadają legendy o śpiących olbrzymach, którzy śpią od wielu tysięcy lat. Jeśli wierzysz w legendy, możesz założyć, że olbrzymy rosną we śnie. Ponieważ podczas snu, melatonina jest uwalniana do krwi. Melatonina stymuluje wzrost, ponieważ podczas snu po prostu rośniemy.

Oczywiście, giganci wiedzieli, jak zarządzać energią ciała; włącza się i wyłącza do woli szyszynkę, zmuszając ją do wytworzenia eliksiru nieśmiertelności - melatoniny!

Dla wielu ascetów, którzy chcą zdobyć nieśmiertelność i zobaczyć Boga, celibat stał się gwiazdą przewodnią. Ograniczając się w sferze seksualnej, asceta zaczyna odczuwać, jak energia, która normalnie byłaby wykorzystana na seks, zmierza w innym kierunku. Medytując adept może doprowadzić do produkcji melatoniny do bardzo wysokiego poziomu. Ciągłe ćwiczenia mają korzystny wpływ na sam gruczoł. W tym przypadku szyszynka nie ulega degradacji wraz z wiekiem. On, wręcz przeciwnie, zwiększa jej aktywność, co jest kluczem do odmłodzenia i uzdrowienia ciała.

Dwa sposoby na wieczną młodość

Witalij Wasiljewicz Karavaev 1913 - 1985 /yandex.ru/

W ten sposób rosyjski naukowiec Witalij Wasilewicz Karavaev, który studiował odmładzające praktyki yogi, zawarł je w nowoczesnych podstawach naukowych, zaproponował swoim uczniom psychicznie pobudzenie szyszynki, która znajduje się w geograficznym centrum głowy.

Szyszynka może być wyczuwalna wewnątrz głowy, i można kontrolować jej pracę. Potwierdzają to eksperymenty, które Karavajew przeprowadził ze swoimi uczniami. Lekarze, którzy byli obecni podczas eksperymentów, zarejestrowali obecność dużej ilości melatoniny we krwi badanych. Odnotowano również zwiększoną zawartość melatoniny w moczu. Był to niepodważalny dowód na to, że szyszynka jest "podatna na trening" psychiczny. Tworząc odpowiednie obrazy świadomością można wpłynąć na jej pracę.

Co więcej, Karavajew przeprowadził eksperymenty na szyszynce w głowie innej osoby. W tym samym czasie stan psychiczny podmiotu (odbiorcy) zmienił się dramatycznie. Stał się bardziej życzliwy. Karavajew mówił nawet o skutecznym sposobie zarządzania ludźmi. Aby to zrobić, wystarczyło tylko psychicznie wyobrazić sobie w głowie "złego" szefa szyszynkę i psychicznie oświetlić ją jak żarówkę. Po tym, szef może podpisać dowolny papier.

Hormony i "proste" ludzkie szczęście

To wszystko to nie jest fantazja, oderwana od naszej codziennej rzeczywistości, jak może się komuś wydawać na pierwszy rzut oka. Współczesne badania wykazały, że osoba, kontrolując swoją psychikę i powodując różne stany świadomości, może stymulować wydzielanie różnych gruczołów wydzielania wewnętrznego, w tym szyszynki.

Nie chodzi tylko o nastroju i substancji odnowy biologicznej, naturalne środki przeciwbólowe – endorfiny i enkefaliny. Cena emisji jest inna. Chodzi o to, że powodując w naszej świadomości pewne doświadczenia, obrazy, wspomnienia, chętnie lub nieświadomie wstrzykujemy substancje do naszego krwiobiegu, które są rodzajem biochemicznego zwierciadła naszej świadomości.

Na przykład, kiedy jesteśmy pokonani przez uczucie seksualne, nasz umysł przyciąga w naszej wyobraźni zdjęcia bardzo błahych treści. Pokonani przez pasję, staramy się zobaczyć te obrazy w rzeczywistości, i jesteśmy gotowi zanurzyć się w świecie namiętnych doświadczeń i obrazów.  Szukamy tego, co nas pasjonuje. Poeci i lekarze nazywają ten warunek wezwaniem ciała.

Nasza świadomość i obrazy, które widzimy, wpływają na układ hormonalny, a przede wszystkim gruczoły płciowe,  te ostatnie uwalniają sporo hormonów płciowych do krwi. Hormony płciowe coraz bardziej rozpalają w nas pożądanie, i wymuszają natychmiastowe spełnienie.

Nasz mózg doświadcza również działania hormonów płciowych, pod ich działaniem produkuje obrazy, które są dość zgodne z naszym stanem. Okrąg składający się z obrazów i reakcji biochemicznych na nie zamyka się. Powstaje błędne koło, które wymaga od nas zdecydowanych działań.

Działanie innych hormonów nadnerczy - adrenaliny, noradrenaliny prowadzi do innego rezultatu.    Jeśli na przykład ktoś nas obraził, obraz zemsty może osiąść w naszej głowie. My, oczywiście, jesteśmy inteligentnymi ludźmi, jesteśmy w stanie stłumić ten obraz i zapobiec jego przekształceniu się w coś poważnego. Są jednak tacy, którzy podążają za przykładem wojowniczych obrazów, które okresowo migają w ich umyśle.

Malują obrazy zemsty w swoich umysłach, powodując w ten sposób dodatkowe uwalnianie hormonów agresji. Okrąg można zamknąć. Następnie musisz się z tego wyrwać, uciekając się do sprawdzonych środków - przelać gniew na kogoś innego. W Japonii w tym celu zainstalowane są gumowe lalki szefów, które można zaatakować od razu w ciągu dnia roboczego. Najważniejsze jest, aby nie mylić szefa z jego gumową lalką.

Czasami pojawiają się obrazy związane z jedzeniem, jak to się mówi: "Lubię się dobrze bawić, zwłaszcza jeść". W większym stopniu osoby narażone na takie obrazy nie zaspokajają potrzeb swojego ciała, ale potrzeby ich świadomości, skoncentrowane na jedzeniu "radości". Ten rodzaj "radości", oczywiście, obejmuje alkohol. Alkoholicy mają silny związek między piciem a obrazami błogości. I to połączenie jest zakorzenione ze względu na specjalną właściwość psychiki, szukającej ujścia w świecie...

Ludzie serca, kochający komfort, rozmowa i dom - krótko mówiąc, wszystkie te ludzkie radości, które daje im życie rodzinne, chętnie reagują na pojawienie się w ich umysłach obrazów związanych z ich światopoglądem i zwykłym sposobem życia.

Ci ludzie organizują rodzinne wakacje, wspólne wyjścia do muzeum, teatru, na łono natury. Są gotowi podzielić się swoimi doświadczeniami z bliskimi i znaleźć w nich szczególny urok. W tych chwilach czują serdeczną bliskość i sympatię do swoich bliskich. Produkują w tej chwili hormony, jakby zwabiając je, zanurzając się w świecie słodkich snów o rodzinnym szczęściu.

Uczucia te są szczególnie silne u kobiet, które są opiekunami ogniska domowego. Obrazy szczęścia rodzinnego, pojawiające się w głowie, wytwarzają specjalne hormony, które wymagają realizacji tych obrazów.

Ludzie publiczni: aktorzy, piosenkarze, poeci i pisarze – mają silne pragnienie wyrażania swoich uczuć słowami. Są gotowi poświęcić swój czas i energię, aby przynieść kilka minut błogości do publicznej wiadomości. Jednocześnie tacy ludzie doświadczają poczucia głębokiej satysfakcji.

Nie przeszkadza nam to jednak zakładać, że w takim stanie produkowane są specjalne hormony, dając ich właścicielowi specjalny "napęd". "Drive", hormony, publiczny szacunek i publiczne występy czasami tworzą błędne koło, które wymaga nowego "napędu" i nowych hormonów. Nie jest łatwo wydostać się z tego kręgu, ale jeśli chcesz, możesz się wydostać.

Dalej w randze są władcy myśli – naukowcy, częściowo poeci i pisarze. Ci, którzy w innych czasach byli zaliczani do klasy kapłańskiej. "Myślą" i znajdują w niej wielką przyjemność. Szczęście, które matematyka obejmuje w postaci trudnego problemu, można prawdopodobnie porównać ze szczęściem pijaka, który przewrócił się na szybę, ale dla matematyki takie porównanie wydaje się wyraźnie wulgarne i niewłaściwe.

Jest pewien, że uczucie, które go obejmuje, jest nieporównywalne. Po części nasz matematyk będzie miał rację, ponieważ aktywność umysłowa daje nieporównywalnie wyższy stopień przyjemności niż inne czynności. Wyraża się to również w tym, że hormony mózgu - neuroprzekaźniki, mają silniejszy wpływ na całe ciało. Tak, hormon szyszynki, znajduje się pod korą mózgową, melatonina jest silniejsza niż adrenalina hormonu nadnerczy a jej wpływ na organizm śilniejszy10,000 razy!

Tak więc, opisując rodzaje aktywności umysłowej, nieświadomie przeszliśmy przez czakry - ośrodki energetyczne osoby, które naszym zdaniem odpowiadają narządom endokrynologicznym.

Tworząc pewne obrazy w umyśle, osoba obejmuje hormonalny wyścig przekaźników w swoim ciele, który przesuwa równowagę hormonalną w tym czy innym kierunku. Uwolnione substancje, raz do krwi, zmieniają swoje właściwości. 

Krew, krążąca po naszych naczyniach, zmieniająca swoją biochemię, może sama "wymagać" pewnych obrazów od świadomości. A nasza świadomość pomaga tworzyć te obrazy, posłuszni wezwaniu krwi.

Nic dziwnego, że starożytni ludzie byli przekonani, że dusza człowieka mieszka w jego krwi.

W rzeczywistości istnieje stabilny związek między obrazami świadomości a reakcjami biochemicznymi na nie.

W życiu zdarza się, że obrazy są "utrwalane" na ich biochemicznym odbiciu. Powstaje rodzaj magicznego koła: świadomość – hormony – świadomość.

Człowiek może żyć we własnym wymyślonym świecie i wierzyć, że ten świat jest życiem; ponieważ cieszy się tym życiem. Jednak sama w sobie radość życia nie jest jeszcze wskaźnikiem jego prawdy. Życie może być wymyślone i może być tylko w głowie osoby.

Niestety, często tak jest. Chcemy zobaczyć w życiu to, co lubimy i nie chcemy widzieć w nim tego, co nam się nie podoba.

Hormony, które towarzyszą naszym "szczęśliwym chwilom życia" służą nam jako rodzaj ochrony przed innymi interpretacjami życia i znacznikiem poprawności wybranej ścieżki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Astaksantyna -siła, młodość, zdrowe stawy, i mięśnie !

Co to jest mikrobiom?